sobota, 6 września 2014

ostatnie chwile w Polszy.

Cześć kochane!
Na wstępie od razu wrzucam screena mojego bloga:

W Polsce będę jeszcze jakieś 20 godzin..

Zleciało to wszystko straszliwie szybko. Niedawno było 48,33,24 a teraz 20 godzin, nie dni..

Jestem mega zła, gdyż strój piłkarski Taylora nie doszedł. Zamawiałam 11 sierpnia, miało być opóźnienie to i owszem, ale miał dojść na sto pro w tą środę. Mamy sobotę.. Sprzedający nie wywiązał się z umowy. Nie mam ani pieniędzy ani prezentu. Wczoraj leciałam szybko kupić coś młodemu, bo przecież w życiu nie wytłumaczysz dziecku czemu inni dostali a on nie.. Mam nadzieję jednak, że ten strój dojdzie, to wtedy rodzice mi to podeślą do CO.

Czas pożegnań to najgorsze co może wgl istnieć :/. Co ja się napłakałam w ostatnim tygodniu.. Jeszcze wczoraj, słuchając z przyjaciółką 'nie zostawiaj mnie' płakałam jak dziecko. Nadszedł chyba taki moment wątpliwości, czy robię dobrze. Ale wiem jedno. Gdyby nie pomysł wyjazdu nigdy nie wyjechałabym do NL i nie poznałabym tych wszystkich wspaniałych ludzi, których poznałam. Więc chyba właśnie tak moje życie miało wyglądać. Szkoda tylko, że teraz zaczęło się wszystko naprawdę układać.. Ale to jest mój czas! Czas zrobić coś dla siebie! Być szczęśliwą :).

Obiecałam zdjęcia prezentów, to wstawiam:



bransoletka dla Sharilyn.



mój maluch uwielbia matematykę :)


Nie mogę zacząć się pakować noo. Nie wiem od czego zacząć :D
tak aktualnie wygląda moje biurko. Syf, kiła i mogiła :D.
walizeczki <3
Timmek w walizce.
my :3
 Mój pies chyba wie co się święci, bo z natury się do mnie nigdy nie kleił, a teraz cały czas przychodzi się przytulać.

gramy razem :).

Okej, lecę wstawiać kolejne pranie. Kolejny post będzie już z US :).
Trzymajcie się cieplutko and wish me luck!

10 komentarzy:

  1. Będzie git! Trzymaj się i czekam na kolejny post! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie! :)
      Odezwę się, jak już się tam ogarnę :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki!
    A walizki przeurocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja rada - dziewczyny nie bierzcie za dużo ciuchów, nie dość że wybór w USA jest przeogromny to jeszcze wszystko w dobrej cenie ;)
    Życzę powodzenia, nie załamuj się jedziesz spełniać swe marzenia i przeżyć fantastyczną przygodę ;) Czekam na kolejny post zza Oceanu ;)

    http://find-your-placeinlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wzięłam tylko te najważniejsze :). dwie bluzy, ulubione koszulki itp ;)
      dziękuję! :)

      Usuń
  4. Kochana moja zycze Ci powodzenia, licze na dluuuuugie sprawozdanie zza oceanu! I oby sie u mnie wszystko dobrze ulozylo i jednak bysmy sie spotkaly, ale narazie jestem zalamana i nie wiem co mam robic... ale za glupote sie placi... trzymaj sie, i obys poznala jakiegos murzyna hahahah <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co, ja doskonale rozumiem teksty w stylu "nie zostawiaj mnie", bo sama takie słyszałam no i wiadomo, że jak się spędza z kimś dużo czasu, to boli, jak ten ktoś wyjeżdża... Ale szczerze mówiąc, ja tego nie lubię bardzo, bo to tylko wzbudza poczucie winy. Sama widzisz, że zaczęłaś się zastanawiać, czy dobrze robisz... A ja Ci mówię - dobrze robisz decydując o swoim życiu :D :D. POWODZENIA! Czekam na wieści z NY!!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia! Z lotem, szkoleniem, poznawaniem rodziny i w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też musiałam takie szkraba zostawić:( tęsknie za nim jak nie wiem! ale cóż, gdyby zawsze myśleć o tym co i kogo się zostawia nigdy by nie można ruszyć naprzód. a życie jest tak krótkie!

    OdpowiedzUsuń